Limit L4 to 182 dni. Potem kończy się zasiłek i ochrona przed zwolnieniem
Zasiłek chorobowy przysługuje maksymalnie przez 182 dni, a w ciąży lub przy gruźlicy do 270 dni. Po wyczerpaniu limitu pracownik może starać się o świadczenie rehabilitacyjne.
Zwolnienie lekarskie nie może trwać w nieskończoność. Jak przypomina Interia, zasiłek chorobowy pobiera się maksymalnie przez 182 dni, a wyjątki dotyczą ciąży i gruźlicy, gdzie okres zasiłkowy wynosi do 270 dni. Do limitu wliczają się kolejne zwolnienia, jeśli przerwa między nimi nie przekracza 60 dni — niezależnie od przyczyny niezdolności do pracy.
Przy umowie o pracę pierwsze tygodnie choroby opłaca pracodawca jako wynagrodzenie chorobowe: standardowo 33 dni w roku kalendarzowym, a po 50. roku życia 14 dni. Ten czas także wlicza się do limitu. Gdy 182 dni zostaną wykorzystane, zasiłek wygasa.
Jeśli pracownik nadal nie może wrócić do pracy, może wystąpić do ZUS o świadczenie rehabilitacyjne. Przysługuje ono, gdy dalsze leczenie daje szansę na odzyskanie zdolności do pracy, i można je pobierać do 12 miesięcy — przez pierwsze 90 dni w wysokości 90 proc. podstawy, później 75 proc. (w ciąży 100 proc.).
Co to oznacza w praktyce
Dla osoby na długim zwolnieniu najważniejsze jest pilnowanie kalendarza, bo po wyczerpaniu limitu świadczenie samo się nie przedłuży.
- Złóż wniosek do ZUS przed końcem okresu zasiłkowego — urząd musi zdążyć ocenić stan zdrowia i wydać decyzję o świadczeniu rehabilitacyjnym.
- Sprawdź swoją ochronę przed zwolnieniem — przy stażu krótszym niż 6 miesięcy pracodawca może rozwiązać umowę po ponad 3 miesiącach niezdolności do pracy; dłuższy staż wydłuża ochronę.
- Pamiętaj o powrocie do pracy — jeśli wrócisz po ustaniu przyczyny nieobecności, pracodawca nie może zwolnić cię z powodu długiego L4.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.