Przejdź do treści
Warszawa 9°C
Gospodarka

PIP karze fikcyjne umowy. Setki etatów przywróconych

Od lipca Państwowa Inspekcja Pracy może nakazać zawarcie umowy o pracę. W pierwszych miesiącach wpłynęło ponad tysiąc zgłoszeń, a większość poleceń już wykonano.

1 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Jak informuje "Fakt", między 8 lipca a końcem września do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło ponad tysiąc zgłoszeń od osób zatrudnianych na umowach cywilnoprawnych lub w ramach samozatrudnienia. Inspektorzy wydali 673 nakazy przejścia na etat, a 459 z nich pracodawcy zdążyli już zrealizować.

Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że nowe przepisy dają pracownikom realne wsparcie instytucji państwa.

"Pracodawcy, wiedząc, że reforma weszła w życie i że po stronie pracownika w końcu staje państwo, dokładnie PIP, sami naprawiają swoje błędy"

W dziewięciu sprawach polecenia pozostały niewykonane – okręgowi inspektorzy przygotowują postępowania administracyjne lub kierują sprawy do sądu pracy. Część firm zmienia formę zatrudnienia jeszcze przed interwencją.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Dla osób pracujących na śmieciówkach to sygnał, że warto zgłaszać nieprawidłowości – PIP ma teraz narzędzia, by szybko przywrócić etat. Pracodawcy muszą liczyć się z karami sięgającymi 60 tys. zł i rokiem na dostosowanie umów.

  • Sprawdź swoją umowę – jeśli pracujesz jak etatowiec, możesz domagać się umowy o pracę.
  • Zgłoś naruszenie do PIP – skarga może zakończyć się nakazem zmiany umowy.
  • Pilnuj terminów – większość poleceń jest wykonywana, ale oporne firmy trafią do sądu.

Źródło

biznes.interia.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także