Przejdź do treści
Warszawa 12°C
Kraj

Plaże w Ustce zamknięte. Bałtyk wyrzucił czarne grudki na 50 km wybrzeża

Urząd Morski w Słupsku zamknął plaże w gminie i mieście Ustka po tym, jak Bałtyk wyrzuł czarne, lepkie grudki substancji ropopochodnej. Trwają badania próbek.

1 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Urząd Morski w Słupsku poinformował w poniedziałek po południu o czasowym zamknięciu plaż w gminie i mieście Ustka. Powód to substancja potencjalnie niebezpieczna, prawdopodobnie pochodzenia ropopochodnego, którą morze wyrzuciło na brzeg.

Jak podaje PAP, czarne, lepkie grudki pojawiły się miejscami na odcinku blisko 50 kilometrów — od Rowów w Pomorskiem po Rusinowo i Wicie w Zachodniopomorskiem. Zamknięte zostały jednak tylko plaże w Ustce i okolicy, bo tam substancji jest najwięcej.

Dyrektor urzędu Anna Sędzińska przekazała, że służby mają podejrzenia co do jednostki pływającej, która mogła oczyścić zbiorniki na morzu. Jeśli wina zostanie udowodniona, armator poniesie karę i koszty sprzątania oraz utylizacji odpadów.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Dla mieszkańców i turystów oznacza to przede wszystkim zmiany w planach na najbliższe dni — zamknięte plaże to nie tylko zakaz wejścia, ale też pytania o bezpieczeństwo i koszty sprzątania, które mogą obciążyć budżet państwa, a w dłuższej perspektywie także samorządów.

  • Sprawdź oznakowanie przed wyjściem na plażę — służby mogą zamykać kolejne odcinki, jeśli grudki pojawią się w nowych miejscach.
  • Nie dotykaj i nie usuwaj substancji samodzielnie — to potencjalnie niebezpieczny odpad, który wymaga specjalistycznej utylizacji.
  • Zgłaszaj nowe znaleziska do Urzędu Morskiego lub służb, jeśli zauważysz podobne grudki poza zamkniętym obszarem.

Źródło

rmf24.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także