Rząd zapowiada obniżkę cen paliw nawet o 1,3 zł za litr
Rozporządzenia obniżające ceny na stacjach mają być procedowane w piątek, a program "Ceny paliw niżej" może ruszyć już w weekend. Kierowcy mają płacić około 1,2-1,3 zł mniej za litr.
Jak podaje TVN24, rozporządzenia obniżające ceny na stacjach paliw mają być procedowane w piątek przez urzędników Ministerstwa Finansów, a następnie trafią do decyzji ministra energii. Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił, że jeśli procedura przebiegnie zgodnie z planem, program "Ceny paliw niżej" ruszy już w weekend.
Mechanizm opiera się na podpisanej w czwartek przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawie o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, czyli tzw. windfall tax. Prezydent zapowiedział jednocześnie skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Ustawa trafiła już do Rządowego Centrum Legislacji i została opublikowana w Dzienniku Ustaw.
Minister finansów Andrzej Domański podał konkretną skalę obniżki.
"Oznacza to, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze"- napisał na platformie X. Przy tankowaniu 50 litrów oznaczałoby to oszczędność około 60-65 zł.
Co to oznacza w praktyce
Dla kierowców to przede wszystkim niższe rachunki na stacjach, ale skala obniżki i termin jej wejścia wciąż zależą od tempa prac urzędniczych oraz od tego, co zrobi Trybunał Konstytucyjny.
- Portfele kierowców - przy zapowiadanej obniżce jednorazowe tankowanie 50 litrów może być tańsze o kilkadziesiąt złotych, co odczują zwłaszcza osoby dojeżdżające do pracy samochodem.
- Ceny w sklepach - tańsze paliwo może przełożyć się na niższe koszty transportu, choć efekt w cenach towarów zwykle widać z opóźnieniem.
- Niepewność prawna - skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że mechanizm może zostać w przyszłości zakwestionowany, więc obniżka nie musi być trwała.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.