Przejdź do treści
Warszawa 10°C
Gospodarka

Rząd podnosi opłatę cukrową. Branża ostrzega przed wzrostem cen

Projekt zakłada wyższe stawki opłaty cukrowej i objęcie nią nowych produktów. Producenci napojów mówią o drastycznej podwyżce i grożą zwolnieniami.

2 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, który podnosi stawki opłaty cukrowej i rozszerza listę objętych nią produktów — jak podaje Interia. Zmiany mają wejść w życie w 2027 roku i przynieść budżetowi NFZ ponad miliard złotych dodatkowych wpływów.

Stawka stała wzrośnie z 50 do 70 groszy za litr, zmienna — z 5 do 10 groszy za każdy gram cukru powyżej 5 g na 100 ml, a maksymalna opłata za litr napoju — z 1,20 do 1,80 zł. Dziesięciokrotnie, z 10 groszy do 1 zł, wzrośnie opłata za kofeinę lub taurynę. Opłatą mają zostać objęte także wysokosłodzone syropy sprzedawane jako suplementy diety, koncentraty oraz napoje z co najmniej 20 proc. soku.

Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności nazywa podwyżkę "drastyczną" i ostrzega przed bankructwami małych firm, spadkiem produkcji oraz zwolnieniami grupowymi. Były minister rolnictwa Jacek Janiszewski przekonuje z kolei, że zmiany przyniosą korzyści zdrowotne, a branża nie pierwszy raz protestuje przeciwko reformom.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Dla mieszkańców Polski najważniejszy jest portfel — podwyżka opłaty cukrowej przełoży się na ceny napojów i soków w sklepach. Branża nie wyklucza też zwolnień w zakładach produkcyjnych.

  • Wyższe ceny w sklepach — zdrożeją napoje słodzone, soki z dodatkiem słodzików oraz syropy.
  • Możliwe zmiany w zatrudnieniu — producenci zapowiadają ograniczenie produkcji i redukcję etatów.
  • Warto śledzić dalsze prace nad ustawą — prezydent już raz zawetował podobne przepisy, więc losy projektu nie są przesądzone.

Źródło

biznes.interia.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także