Alert RCB w dwóch województwach. Poderwano polskie myśliwce
Mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia dostali alerty RCB w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Wojsko poderwało myśliwce, a stan alarmowy wznawiano dwukrotnie.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę — jak podaje Interia. RCB zaapelowało o oczekiwanie na dalsze komunikaty. Stan alarmowy ogłoszono rano, po godzinie 7.00 został odwołany, ale tuż przed godziną 8.00 wznowiono go ponownie.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziło, że w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Jak przekazało wojsko, działania mają charakter prewencyjny i służą ochronie przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Operowanie lotnictwa zakończyło się przed godziną 7.15, ale po wznowieniu stanu alarmowego myśliwce zostały poderwane ponownie.
To kolejny dzień napiętej sytuacji przy wschodniej granicy. W środę 23 września o godzinie 11.08, na północ od miejscowości Braniewo, doszło do krótkotrwałego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec Mi-8. Maszyna leciała z Obwodu Królewieckiego, wleciała na maksymalnie około 300 metrów w głąb polskiego terytorium i przebywała w nim 42 sekundy.
W środę, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, pracę wstrzymały także lotniska w Lublinie i Rzeszowie.
Co to oznacza w praktyce
Alerty RCB w dwóch województwach to sygnał, że sytuacja za wschodnią granicą nadal wymaga reakcji służb. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim możliwe utrudnienia w komunikacji i transporcie oraz konieczność śledzenia oficjalnych komunikatów.
- Komunikaty: warto włączyć alerty RCB w telefonie i sprawdzać komunikaty wojewody oraz służb.
- Podróże: możliwe opóźnienia lub wstrzymanie pracy lotnisk na wschodzie kraju.
- Spokój: działania wojska mają charakter prewencyjny — nie ma podstaw do paniki, ale nie należy ignorować ostrzeżeń.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.