Tusk wymusił zapis o ponownej ocenie ETS2. Odroczenie wciąż możliwe
Polsce nie udało się odroczyć ETS2 do 2030 roku, ale dzięki koalicji z Włochami i Grupą Wyszehradzką wywalczyła zapis o ponownej ocenie systemu. To otwiera drogę do dalszych rozmów.
Polska nie zdobyła na unijnym szczycie odroczenia ETS2 do 2030 roku, ale wspólnie z Włochami i państwami Grupy Wyszehradzkiej wymusiła zapis, że Komisja Europejska ponownie oceni skutki systemu — jak podaje RMF FM. Bruksela ma przeanalizować wpływ ETS2 na ceny paliw i ogrzewania, koszty firm oraz transport, a także sprawdzić, czy mechanizmy chroniące wrażliwych odbiorców są wystarczające.
Zdaniem rozmówców stacji taka rewizja otwiera drogę do kolejnej dyskusji o odroczeniu, choć Warszawa musi jeszcze zbudować szerszą koalicję. W dokumencie końcowym zapisano też, że celem trwającego przeglądu ETS ma być konkurencyjność przemysłu i zapobieganie ucieczce emisji — to zdaniem polskiego dyplomaty pierwsze tak mocne przeniesienie akcentu z klimatu na gospodarkę.
Premier Donald Tusk sprzeciwił się finansowaniu nowego budżetu UE na lata 2028–2034 z dochodów z handlu uprawnieniami do emisji CO₂. Argumentował, że te pieniądze powinny iść na transformację energetyczną i obniżanie cen energii, a Polska, broniąca wschodniej granicy Unii, nie powinna dokładać więcej do wspólnej kasy.
Co to oznacza w praktyce
Na razie nic się nie zmienia — ETS2 wchodzi w życie według dotychczasowych zasad, więc rachunki za ogrzewanie i paliwa mogą rosnąć. Ale zapis o ponownej ocenie daje Polsce argument w dalszych negocjacjach i realną szansę na przesunięcie terminu, jeśli uda się przekonać kolejne kraje.
- Dla portfela: w najbliższych miesiącach nie licz na ulgi związane z ETS2 — decyzja o ewentualnym odroczeniu dopiero się rozstrzyga.
- Dla firm: utrzymanie produkcji w Polsce wciąż będzie zależeć od cen prądu; warto śledzić, jak KE oceni mechanizmy ochronne.
- Dla budżetu: próba odebrania dochodów z ETS nowemu budżetowi UE może wrócić — to temat, który wpłynie na składki i środki dla Polski.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.