Rząd zaostrza zasady nadawania polskiego obywatelstwa
Projekt MSWiA wydłuża wymagany legalny pobyt z trzech do ośmiu lat i podnosi próg językowy z B1 do B2. Rząd ma przyjąć ustawę do końca roku.
Projekt nowelizacji ustawy o obywatelstwie polskim trafił do wykazu prac rządu — poinformował wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk, cytowany przez Interię. Zmiany znacznie zaostrzają warunki, jakie muszą spełnić cudzoziemcy ubiegający się o polski paszport.
Kandydaci będą musieli wykazać się co najmniej ośmioletnim legalnym pobytem w Polsce zamiast dotychczasowych trzech lat oraz znajomością języka na poziomie B2, a nie B1. Do tego dochodzą dowody na centrum życiowe w kraju: stabilne dochody, tytuł prawny do mieszkania i polska rezydencja podatkowa, a także test wiedzy historycznej i kulturowej oraz deklaracja wierności wobec Rzeczypospolitej.
Resort chce też rozszerzyć katalog przesłanek odmowy obywatelstwa — decydować mają m.in. prawomocny wyrok skazujący, mandaty i grzywny oraz fałszywe informacje lub dokumenty we wniosku. Ścieżka uproszczona dla osób, które utraciły obywatelstwo przed 1 stycznia 1999 r., ma być dostępna tylko do końca 2030 r.
Co to oznacza w praktyce
Dla mieszkających w Polsce cudzoziemców to dłuższa droga do paszportu i więcej dokumentów do zebrania. Zmiany dotkną też tych, którzy dopiero planują starania o obywatelstwo.
- Dłuższe oczekiwanie: osiem lat legalnego pobytu zamiast trzech oznacza, że wielu osobom przesunie się termin składania wniosku.
- Więcej dowodów: trzeba będzie przygotować dokumenty potwierdzające dochody, prawo do mieszkania i rezydencję podatkową oraz zdać test z poziomu B2.
- Uwaga na mandaty: nawet drobne wykroczenia mogą wpłynąć na decyzję odmowną, więc warto zadbać o czystą kartę przed złożeniem wniosku.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.