Przejdź do treści
Warszawa 6°C
Kraj

System kaucyjny odbiera miastom zyski z surowców

Butelki z kaucją trafiają prosto do recyklingu, omijając miejskie sortownie. Samorządy liczą straty, a w części miast opłaty za śmieci już wzrosły.

2 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Jak podaje Rzeczpospolita, po roku działania systemu kaucyjnego miasta odnotowują spadek masy surowców trafiających do ich sortowni. Butelki objęte kaucją są wożone bezpośrednio do centrów logistycznych operatorów, a stamtąd do zakładów recyklingu — z pominięciem sortowni miejskich, które wcześniej sprzedawały te odpady.

Skala spadku jest różna: w Poznaniu od stycznia do września masa plastiku i aluminium zmalała o 7 proc., w Gdańsku o 5,8 proc., a w Krakowie zebrano o 46 proc. mniej tworzyw sztucznych niż w 2025 roku. Rzeczniczka warszawskiego ratusza Marzena Gawkowska mówi, że w sortowniach masa wartościowych surowców spadła o połowę.

Rzecznik Olsztyna Patryk Pulikowski wiąże stratę 650 tys. zł bezpośrednio z systemem kaucyjnym. Mimo to władze Poznania, Warszawy i Krakowa nie planują na razie podwyżek opłat za wywóz śmieci; w Gdańsku opłaty wzrosły już o 25 proc., a we Wrocławiu z 41,24 zł do 55 zł od osoby.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Zmiana obiegu butelek uderza w budżety gmin, które przez lata finansowały część gospodarki odpadami ze sprzedaży surowców. Mieszkańcy odczują to najpierw w tych miastach, gdzie dziura w bilansie już się pojawiła.

  • Rachunki za śmieci mogą rosnąć tam, gdzie sortownie traciły najwięcej — decyzje zależą od przetargów i cen surowców.
  • Kaucja się opłaca — oddając butelki, odzyskujesz pieniądze, których gmina nie dostanie ze sprzedaży surowca.
  • Warto śledzić uchwały swojej gminy w sprawie opłat za gospodarowanie odpadami, zanim zmiany wejdą w życie.

Źródło

wydarzenia.interia.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także