Przejdź do treści
Warszawa 11°C
Gospodarka

Rzecznik rządu: prezydencki projekt o cenach paliw grozi brakami na stacjach

Adam Szłapka ostrzega, że projekt prezydenta dotyczący marż hurtowych może doprowadzić do braków paliwa. Apeluje o podpisanie rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków.

3 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Prezydencki projekt zmian w marżach hurtowych grozi brakami paliwa na stacjach – ostrzegł rzecznik rządu Adam Szłapka, jak podaje PAP. Jego zdaniem jedynym skutecznym rozwiązaniem jest rządowa ustawa o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, która czeka na podpis prezydenta.

Szłapka przypomniał na konferencji po posiedzeniu rządu, że projekt ten przewiduje przeznaczenie całych nadzwyczajnych zysków na obniżenie cen paliwa. „To jest po prostu najlepsze rozwiązanie, które jest na stole i de facto, jeżeli pan prezydent podpisze, ta ustawa wchodzi w życie i można od razu wprowadzić znowu CPN” – powiedział. Dodał, że nie zakładałby z góry weta, bo „było kilka miesięcy na refleksję”.

Rzecznik podkreślił, że rządowe rozwiązanie oparte na obniżeniu akcyzy i VAT oraz wprowadzeniu maksymalnych cen na stacjach według przejrzystego algorytmu jest sprawdzone i zapobiega brakom paliwa. Zaznaczył jednak, że jest „piekielnie drogie” – kosztuje około 1,5 mld zł miesięcznie. Wskazał, że koncerny paliwowe zarabiają więcej ze względu na sytuację geopolityczną i rosnące ceny, dlatego nadmiarowe zyski należy wykorzystać, by ulżyć kierowcom.

Zdaniem Szłapki propozycja prezydenta jest zła, bo dotyczy marż, w tym hurtowych. „Pamiętajmy o tym, że paliwo do Polski jest w dużej mierze importowane. Jeżeli ze względu na to ograniczenie importerom nie będzie się opłacało tego paliwa do Polski importować, to go po prostu zabraknie na stacjach” – wyjaśnił. Przypomniał sytuację z sierpnia i września 2023 roku, gdy podobne rozwiązania wprowadzili Morawiecki z Obajtkiem i doszło do awarii dystrybutorów. „Jeżeli pan prezydent zdecyduje się na zawetowanie tej ustawy, to będzie odpowiedzialny po prostu za wysokie ceny paliw” – dodał.

18 września Sejm uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Przepisy mają objąć okres od marca tego roku do końca pierwszego kwartału 2027 r. Prezydent skierował do Sejmu własny projekt, który zakłada m.in. zerowy podatek od sprzedaży detalicznej paliw do końca marca 2027 r., elastyczne obniżki akcyzy przez MF i ustawowy limit marż. Wcześniej, pod koniec lipca, Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków za okres marzec–grudzień 2026 r., wskazując m.in. na działanie wstecz przepisów.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Spór wokół cen paliw może przełożyć się na codzienne wydatki kierowców. Jeśli prezydent zawetuje ustawę, rządowy mechanizm obniżek może nie wejść w życie, a ceny na stacjach pozostaną wysokie. Z drugiej strony projekt prezydencki, ograniczający marże hurtowe, w opinii rządu stwarza ryzyko przerw w dostawach. Dla mieszkańców oznacza to niepewność co do cen i dostępności paliwa w najbliższych miesiącach.

  • Portfel: ewentualne obniżki cen paliwa zależą od podpisania ustawy przez prezydenta – bez tego mechanizm nie zadziała.
  • Dostępność: zmiany w marżach hurtowych mogą zniechęcić importerów, co grozi brakami na stacjach, zwłaszcza w okresach wzmożonego popytu.
  • Co robić: warto śledzić komunikaty rządu i prezydenta oraz tankować z wyprzedzeniem, jeśli pojawią się sygnały o możliwych perturbacjach.

Źródło

biznes.interia.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także

Nawrocki: ustawa o windfall tax jest niekonstytucyjna

Prezydent Karol Nawrocki uważa, że uchwalona ponownie ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych łamie zasadę, że prawo nie działa wstecz. Apeluje do premiera o przyjęcie prezydenckiego projektu obniżki cen paliw.