Seria fałszywych alarmów bombowych w europejskim lotnictwie
Samoloty w kilku krajach Europy zostały przekierowane lub sprawdzone po zgłoszeniach o ładunkach wybuchowych. Żadne zagrożenie się nie potwierdziło.
Jak podaje Eurocontrol, tylko w czwartek odnotowano 14 zgłoszeń o rzekomych ładunkach wybuchowych na pokładach samolotów w Europie — żadnego nie potwierdzono. W piątek podobne alarmy dotyczyły lotów nad Francją, Czechami, Włochami i Portugalią.
Czeska policja poinformowała o zagrożeniu na pokładzie czterech maszyn lecących do Pragi; praskie lotnisko mówi o ośmiu lotach do i ze stolicy Czech. Samolot z Pragi do Rzymu przekierowano do Wenecji, a rejs Ryanaira z Rzymu do Lizbony wylądował po fałszywym alarmie.
Według francuskiego rządu zgłoszenia dotyczyły czterech samolotów nad krajem — wszystkie bezpiecznie wylądowały i są sprawdzane przez pirotechników. Duńska policja wszczęła dochodzenie i wzmocniła obecność na lotnisku w Kopenhadze.
„Zagrożenie oceniamy jako niewielkie, ale nie lekceważymy go” — przekazała czeska policja.
Co to oznacza w praktyce
Dla podróżnych oznacza to przede wszystkim dłuższe procedury na lotniskach i ryzyko opóźnień lub zmian trasy nawet przy fałszywym alarmie.
- Więcej czasu na lotnisku — kontrolę bezpieczeństwa i boarding warto planować z zapasem.
- Sprawdzaj status lotu — przekierowanie maszyny może zmienić miejsce lądowania i godzinę przylotu.
- Zgłoszenia są anonimowe — służby traktują każde poważnie, więc powtarzające się alarmy mogą utrzymać się przez kilka dni.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.