Przejdź do treści
Warszawa 9°C
Gospodarka

Nowe przepisy o mobbingu: pracodawca zapłaci minimum 28 tys. zł

Od 5 listopada obowiązuje nowelizacja Kodeksu pracy. Ofiary mobbingu mogą liczyć na zadośćuczynienie nie niższe niż sześciokrotność płacy minimalnej.

2 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Nowelizacja Kodeksu pracy weszła w życie 5 listopada i zmienia zasady rozpatrywania spraw o mobbing — jak podaje Interia. Pracodawcy mają pół roku, do 5 maja, na opracowanie i wdrożenie polityki antymobbingowej.

Mobbing to teraz uporczywe nękanie, czyli zachowania powtarzające się lub stałe, pochodzące od przełożonego, współpracownika, podwładnego bądź grupy. Nie trzeba już wykazywać skutku psychicznego, a katalog zachowań uznawanych za mobbing jest otwarty.

Ofiara nadal musi udowodnić mobbing przed sądem. Zadośćuczynienie wynosi co najmniej sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia — w 2026 roku to 28 836 zł, a rok później 29 700 zł.

„Od teraz mobbing definiuje się jako uporczywe nękanie, przy czym ta uporczywość dotyczy zachowań, które są powtarzalne albo nawracające, albo stałe” — powiedziała adw. Dorota Dudek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.
Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

Pracownicy zyskują jaśniejszą definicję mobbingu i minimalną kwotę zadośćuczynienia, ale w sądzie wciąż muszą sami udowodnić swoje racje. Pracodawcy do maja muszą przygotować procedury, bo bez nich łatwiej o spór i odpowiedzialność finansową.

  • Dokumentacja w pracy — zachowuj maile, notatki i świadków; to nadal podstawa sprawy sądowej.
  • Procedury u pracodawcy — do 5 maja firma musi mieć politykę antymobbingową, warto sprawdzić, czy została wdrożona.
  • Regres od sprawcy — pracodawca, który wypłaci zadośćuczynienie, może później żądać zwrotu od osoby odpowiedzialnej za mobbing.

Źródło

biznes.interia.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także