UE przedłuża sankcje wobec Rosji, ale zdejmuje dwóch oligarchów
Rada UE przedłużyła unijne sankcje wobec Rosji, wykreślając z listy dwóch rosyjskich oligarchów: Michaiła Fridmana i Aliszera Usmanowa. Kijów nazywa decyzję haniebną.
Rada UE poinformowała we wtorek wieczorem o przedłużeniu unijnych sankcji wobec Rosji — podaje Rada UE. Oficjalny komunikat nie wymienia jednak z nazwiska dwóch rosyjskich oligarchów, którzy w ramach zakulisowych negocjacji zostali usunięci z listy. Wcześniej irlandzka prezydencja, ogłaszając porozumienie między stolicami, przekazała, że sankcje na Rosję zostaną przedłużone „bez niektórych osób”.
W zamian za wykreślenie tych dwóch nazwisk udało się utrzymać sankcje wobec blisko trzech tysięcy pozostałych osób i podmiotów. Do tej pory były one przedłużane co sześć miesięcy, co za każdym razem oznaczało trudne negocjacje i ryzyko blokady. Teraz ma być większa stabilność, ale kompromis oznacza też osłabienie listy sankcyjnej. Jeszcze we wtorek Kijów apelował, by tego nie rozbijać, gdyż będzie to zły sygnał dla Rosji.
Łotwa, która do końca sprzeciwiała się wykreśleniu obu oligarchów, ostatecznie zapowiedziała, że nie zablokuje unijnego kompromisu. Ryga wstrzymała się od głosu, ale jednocześnie poinformowała, że obejmie Usmanowa i Fridmana własnymi, krajowymi sankcjami. „To nie był wybór między dobrym i złym rozwiązaniem, ale między złym i znacznie gorszym” — powiedział premier Łotwy Andris Kulbergs. Dodał, że w zamian za utrzymanie sankcji wobec ponad 2600 osób i podmiotów Łotwa uzyskała postęp we współpracy z Francją w dziedzinie bezpieczeństwa. Macron miał zgodzić się na rozpoczęcie rozmów o włączeniu Łotwy do francuskiej inicjatywy odstraszania nuklearnego oraz na wzmocnienie francuskiej obecności wojskowej w Łotwie, szczególnie w zakresie obrony powietrznej.
Osiągnięcie kompromisu oznacza także, że Unia uniknęła sytuacji, w której z powodu dwóch nazwisk mogłaby nie przedłużyć sankcji wobec tysięcy pozostałych osób i podmiotów. Ostatnim krokiem będzie opublikowanie rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE, co ma nastąpić jeszcze przed północą.
Na decyzję państw wspólnoty zareagował szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. „Decyzja o wykreśleniu Usmanowa i Fridmana z listy sankcyjnej jest haniebna i nie do usprawiedliwienia. Moskwa świętuje, ponieważ osiągnęła to, czego chciała: poczucie bezkarności, upokorzenie Unii Europejskiej oraz podziały wśród Europejczyków. Wciąż jednak jest sposób, by zepsuć świętowanie w Moskwie. Apeluję do wszystkich państw członkowskich UE, aby już teraz ogłosiły nałożenie własnych, krajowych sankcji na te dwie osoby” — napisał w serwisie X.
Michaił Fridman to rosyjski miliarder i przedsiębiorca, współzałożyciel Alfa Group – jednego z największych prywatnych konglomeratów biznesowych w Rosji. Urodził się w 1964 roku we Lwowie, wówczas na terenie ZSRR. Aliszer Usmanow jest jednym z najbogatszych Rosjan. Ogromny majątek zawdzięcza konsolidacji rosyjskiego przemysłu ciężkiego po upadku ZSRR. Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. UE zamroziła jego aktywa, w tym luksusowy jacht Dilbar. Powodem były jego bliskie relacje z rosyjskim przywódcą. Po rosyjskiej inwazji w 2022 r. na listę sankcyjną trafiła także siostra Usmanowa Gulbachor Ismaiłowa, jednak w 2025 r. wskutek zabiegów rządu Orbána została z niej wykreślona. W sprawie Usmanowa na Francję miał naciskać Azerbejdżan, który w zamian zaoferował zwolnienie aresztowanych w tym kraju Francuzów.
Co to oznacza w praktyce
Dla mieszkańców Polski najważniejsze jest to, że unijne sankcje wobec Rosji nie wygasną, więc nie ma ryzyka nagłego „odmrożenia” relacji gospodarczych z Moskwą ani osłabienia presji na Kreml. Zmiana dotyczy dwóch nazwisk, ale pokazuje mechanizm: pojedyncze państwa mogą wywalczyć wyjątki, a wtedy ciężar egzekwowania ograniczeń bierze na siebie kto inny.
- Ograniczenia zostają — sankcje wobec tysięcy osób i podmiotów są utrzymane, więc polskie firmy i banki nadal muszą stosować się do unijnych przepisów.
- Krajowe listy mogą się różnić — Łotwa sama objęła Usmanowa i Fridmana sankcjami. Warto sprawdzać, czy podobne kroki zapowiedzą inne państwa, zanim podejmie się współpracę z podmiotami powiązanymi z tymi osobami.
- Stabilność na dłużej — skoro sankcje będą przedłużane rzadziej, mniej będzie nerwowych negocjacji, ale też mniej okazji do szybkiej korekty listy.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.