Od listopada nowa opłata celna za paczki spoza UE
Unijna opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro za kategorię produktu w przesyłce wejdzie w życie 1 listopada. Do tego dochodzi cło 3 euro pobierane od lipca.
Od 1 listopada konsumenci w Polsce zapłacą nową opłatę manipulacyjną za przesyłki z państw trzecich. Jak podaje PAP, Rada UE zatwierdziła we wrześniu reformę unijnych ram celnych, która wprowadza ryczałt w wysokości 2 euro od pozycji w zgłoszeniu celnym.
Opłata obejmie przesyłki o wartości poniżej 150 euro i będzie naliczana osobno za każdą kategorię produktu w paczce, a nie za całą przesyłkę. Do tego od lipca obowiązuje już cło w wysokości 3 euro od pozycji w zgłoszeniu.
Według Komisji Europejskiej w 2024 roku do UE trafiło 4,6 mld paczek e-commerce o wartości poniżej 150 euro, z czego 91 proc. z Chin. Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda przekazał PAP, że po wprowadzeniu cła liczba tanich przesyłek w Polsce spadła o około połowę.
„Statystyki Komisji Europejskiej wskazują, że suma przesyłek z towarami o wartości do 150 euro w obrocie od przedsiębiorcy do konsumenta zmniejszyła się o blisko połowę” — powiedział PAP Marcin Łoboda.
Co to oznacza w praktyce
Dla osób zamawiających z azjatyckich platform zakupy staną się droższe, a koszt zależeć będzie od różnorodności zamówienia — im więcej kategorii produktów, tym wyższa opłata. Część firm przenosi towary do magazynów w UE, dzięki czemu takie przesyłki nie podlegają nowym opłatom.
- Wyższe koszty — 2 euro to około 8,80 zł za każdą kategorię produktu w paczce, do tego cło 3 euro.
- Dłuższe odprawy — opłatę pobiera organ celny przy zgłoszeniu, co może wydłużyć dostawę.
- Warto sprawdzić — skąd wysyłany jest towar: przesyłki z magazynów w UE są odprawiane na starych zasadach.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.