Przejdź do treści
Warszawa 6°C
Świat

Pickup wjechał na boisko w Wichicie. Są ofiary i ranni

34-letnia kobieta wjechała pickupem na boisko sportowe w Wichicie podczas meczu z udziałem dzieci. Policja bada, czy był to wypadek, czy działanie celowe.

1 min czytania
Link do artykułu
Ilustracja, nie zdjęcie z miejsca wydarzeń

Do tragedii doszło w kompleksie sportowym Stryker w Wichicie. Jak podaje policja, 34-letnia kobieta prowadząca pickupa wjechała na boisko, na którym grali młodzi zawodnicy. W pojeździe znajdowała się także dwójka dzieci.

W wyniku zdarzenia są zabici i dziesięciu rannych, którzy trafili do szpitala — wśród nich pięcioro dzieci w wieku od 5 do 9 lat. Obrażenia poszkodowanych są od drobnych po poważne, ale według kapitana Aarona Mosesa nie zagrażają życiu.

Kobieta została zatrzymana i współpracuje ze śledczymi. Według kapitana Mosesa jej dziecko również grało w piłkę na terenie kompleksu, choć na innym boisku. Miasto odwołało wszystkie imprezy w obiekcie.

Komentarz redakcji

Co to oznacza w praktyce

To wydarzenie z USA, więc bezpośrednich skutków dla codzienności w Polsce nie ma. Warto jednak zwrócić uwagę na szerszy kontekst bezpieczeństwa imprez sportowych z udziałem dzieci.

  • Bezpieczeństwo na obiektach. Sprawa pokazuje, jak ważne jest oddzielenie stref ruchu pojazdów od miejsc, gdzie przebywają dzieci.
  • Reakcja organizatorów. Odwołanie wszystkich imprez w kompleksie to standardowa procedura po takim zdarzeniu.

Źródło

rmf24.pl
Materiał źródłowy

Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.

Czytaj także