Ceny gazu w Europie mocno w górę. Polskie magazyny pełne, ale rachunki mogą rosnąć
Od początku października gaz na giełdzie TTF podrożał o blisko 20 proc. Krajowe magazyny są zapełnione w 99 proc., ale ceny zależą od rynku europejskiego.
Od 1 października, czyli od startu sezonu grzewczego, notowania gazu na europejskiej giełdzie TTF wzrosły z około 72 do 86 euro za megawatogodzinę — donosi PAP. To wzrost o blisko 20 proc., choć w ostatnich dniach ceny się ustabilizowały dzięki wyższym temperaturom i mniejszemu zapotrzebowaniu na ogrzewanie.
Polskie magazyny gazu są wypełnione w 99 proc., co daje spory bufor bezpieczeństwa i ogranicza ryzyko niedoborów. Jak podaje PAP, nie chroni to jednak krajowych odbiorców przed podwyżkami, bo ceny na rynku zależą też od sytuacji w Europie i dostępności LNG na świecie.
Według Przemysława Wilkiewicza z Banku Gospodarstwa Krajowego fizyczny brak gazu w skali UE nie jest obecnie realnym scenariuszem. Największym zagrożeniem pozostają cena i gwałtowne wahania notowań, na które wpłyną pogoda, napięcia w Cieśninie Ormuz oraz planowany na 1 stycznia 2027 r. zakaz importu rosyjskiego LNG do UE.
„Najważniejszym zagrożeniem pozostają więc nie brak gazu, lecz jego cena i gwałtowne wahania notowań" — pisze PAP.
Co to oznacza w praktyce
Pełne magazyny to dobra wiadomość, ale nie gwarancja stabilnych rachunków — ceny gazu w Polsce idą za rynkiem europejskim, więc droższy surowiec prędzej czy później odbije się na kosztach ogrzewania i działalności firm.
- Rachunki: warto teraz sprawdzić warunki umowy z dostawcą i rozważyć stałą cenę gazu, zanim notowania znów skoczą.
- Oszczędzanie: w mroźną zimę może się okazać konieczne ograniczenie zużycia — zadbaj o uszczelnienie okien i realną temperaturę w mieszkaniu.
- Firmy: niepewność kosztów energii utrudni planowanie budżetów, dlatego warto zawczasu oszacować scenariusz wyższych cen.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.