Susza w Polsce: ponad 70 ostrzeżeń IMGW i wysychające zbiorniki
Poziom wody w zbiornikach spada do rekordowych wartości. Kraków ma na razie zabezpieczone dostawy, ale okoliczne miejscowości już odczuwają braki.
Jak podaje RMF FM, w Polsce obowiązuje ponad 70 oficjalnych ostrzeżeń przed suszą, a poziom wody w rzekach i zbiornikach retencyjnych spada do rekordowo niskich wartości. Najgorzej wygląda sytuacja na południu kraju — w Solinie na Podkarpaciu i Dobczycach w Małopolsce odsłonięte zostały dna zbiorników.
Jezioro Dobczyckie, główne źródło wody pitnej dla Krakowa, ma obecnie około 65 milionów metrów sześciennych wody — w 2022 roku było to niemal 100 milionów. Most na drodze krajowej numer 967 rozciąga się dziś niemal wyłącznie nad suchym, popękanym dnem, a w pobliżu widać pozostałości drogi z zalanej podczas budowy miejscowości Droginia.
Dostawy wody dla Krakowa są na razie zabezpieczone, ale coraz więcej okolicznych miejscowości boryka się z problemami z dostępnością wody. Podobne kłopoty ma Jezioro Żywieckie, gdzie objętość wody spadła do 32 milionów metrów sześciennych — o połowę mniej niż rok temu.
„Jeszcze trochę i dojdziemy do pół roku. Mamy Wszystkich Świętych, a mówimy o tym, że nie ma wody” — alarmuje dr Dorota Pierri, hydrogeolog z AGH.
Co to oznacza w praktyce
Susza przestaje być letnim epizodem i staje się problemem na cały rok — mieszkańcy muszą liczyć się z możliwymi ograniczeniami w korzystaniu z wody, a samorządy z koniecznością inwestycji w retencję.
- Woda w kranie: w okolicach Krakowa i innych zagrożonych regionach warto na bieżąco śledzić komunikaty lokalnych wodociągów o ewentualnych ograniczeniach.
- Ogród i posesja: oszczędzanie wody, zbieranie deszczówki i ograniczanie podlewania trawników zmniejszają presję na lokalne zasoby.
- Dokumenty i plany: gminy mogą wprowadzać czasowe zakazy poboru wody — warto sprawdzać uchwały i apele urzędów.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.