Żandarmeria szuka drona, który spadł do Bałtyku. Apel do mieszkańców
Bezzałogowy statek powietrzny typu Alpha Wing spadł do morza około 6 km od brzegu. Żandarmeria Wojskowa ostrzega, że wiatr i prądy mogą przynieść wrak w stronę wybrzeża.
Żandarmeria Wojskowa wyjaśnia okoliczności utraty bezzałogowego statku powietrznego — testowego i nieuzbrojonego, bez cech bojowych, jak podano w komunikacie. Do zdarzenia doszło w sobotę 24 października na poligonie w Ustce, gdzie cywilna firma prowadziła loty testowe maszyny typu Alpha Wing.
O godzinie 9:35 w wyniku awarii silnika statek spadł do Morza Bałtyckiego około 6 km od linii brzegowej. Żandarmeria zaznacza, że wiatr i prądy morskie mogą przemieszczać utracony obiekt w kierunku wybrzeża.
W razie znalezienia bezzałogowca, jego fragmentów lub innego nieznanego przedmiotu służby apelują: nie dotykać, nie przemieszczać, oddalić się, ostrzec innych i zadzwonić na numer alarmowy 112.
Co to oznacza w praktyce
Dla mieszkańców nadmorskich gmin to przede wszystkim sygnał, by zachować czujność na plażach i nie podnosić nieznanych przedmiotów wyrzuconych przez morze. Warto przypomnieć o tym także dzieciom i osobom starszym.
- Nie dotykaj znaleziska — nawet jeśli wygląda jak zwykły kawałek metalu lub plastiku, zgłoś sprawę pod 112.
- Nie planuj interwencji na własną rękę — oddal się i ostrzeż innych, zanim przybędą służby.
- Śledź lokalne komunikaty — jeśli wrak dotrze do brzegu, służby mogą wyznaczyć strefę wyłączoną z ruchu.
Źródło
Tekst opracowany przez redakcję na podstawie źródła, nie jest jego tłumaczeniem. Widzisz błąd? Napisz do nas.